Reklama, a otyłość dziecka.

    Reklama, a otyłość dziecka

    ‘Reklama, reklama, pranie mózgu już od rana’ śpiewał przed laty Krzysztof Kasowski. Trudno negować słowa tej piosenki. Szczególnie w czasach, gdy na palcach można policzyć miejsca wolne od reklamy. Chociaż dorośli różnie traktują reklamę, jedni ją kochają, traktując jako przerwę na wyjście do kuchni czy łazienki, inni nienawidzą wykorzystując jako szansę zorientowania się, co proponują inne kanały. W przypadku najmłodszych, jak donoszą badania wpływu reklam na zdrowie dzieci, dominuje miłość. Niespełna 60% dzieci w wieku 5-8 lat uważa, że świat bez reklam byłby dużo smutniejszy, natomiast 72% badanych dzieci poprosiłoby czarodzieja, żeby wyczarował reklamy, gdyby te zniknęły. Dlaczego specyfika odbioru reklam przez dzieci jest inna niż przez dorosłych? Najmłodsi są łatwowierni, kierują się emocjami, odbierają dosłownie przekaz zawarty w reklamie. W związku z powyższym autorzy reklam chętnie traktują dziecko jako samodzielnego konsumenta, który wpływa na decyzje zakupowe rodziców. W wyniku tych działań w Polsce co szósta wydawana złotówka jest wydawana przez dzieci, natomiast co dziesiąta według ich życzeń.

    Z danych zaprezentowanych w 2012r. podczas konferencji w Centrum Nauki Kopernik wynika, iż 60,5 proc. polskich dzieci ogląda telewizję kilka godzin dziennie. Niestety ponad połowa reklam słodyczy i restauracji typu fast food jest emitowana w przerwach programów emitowanych do dzieci. Na domiar złego połowa wszystkich reklam żywności dotyczy produktów o wysokiej zawartości tłuszczu lub cukru.

    Nasuwa się pytanie : czy reklamy mają bezpośredni wpływ na zdrowie pociechy? Odpowiedź brzmi tak. WHO zwraca uwagę na silną zależność między oglądaniem telewizji, a otyłością u dzieci. Badania potwierdzają, iż oglądanie reklam żywności przez najmłodszych powoduje większe spożycie żywności oraz zwiększone spożycie produktów o wysokiej zawartości tłuszczu oraz cukru. Co więcej, każda dodatkowa godzina oglądania telewizji dziennie zwiększa ryzyko spożycia żywności typu fast food częściej niż 1 raz w tygodniu o 55 %. Oddziaływanie reklamy, nie pozostaje bez wpływu na psychikę dziecka, zachowania agresywne czy niebezpieczne prowadzące do urazów. Lekarze wyodrębnili jednostkę chorobową zwaną chorobą telewizyjną. Jej objawami są wady wzroku, zaokrąglone plecy, zapadnięta klatka piersiowa, obniżenie aktywności fizycznej. Jak więc chronić dziecko przed negatywnym wpływem reklam telewizyjnych? Przede wszystkim należy pamiętać, że dzieci zamykają uszy na rady, a otwierają oczy na przykłady. Rodzic zabraniający dziecku oglądania telewizji nie powinien sam spędzać godzin przed ekranem telewizora. Warto odwrócić uwagę najmłodszych od telewizora innymi zabawami – czasem spędzonym aktywnie z rodzicami. Dodatkowo, telewizor nie powinien być formą przekupstwa, nagrody. Być może dziś ograniczenie oglądania telewizji będzie karą, jednak patrząc w przyszłość to nagroda w postaci zdrowszego człowieka.

    Konkluzją z niniejszego artykułu mogą być słowa wypowiedziane przez Petera Mayle’a „Bez reklamy świat, jaki znamy nie mógłby funkcjonować…” Faktycznie dzieciom, które spędzały godziny na oglądaniu telewizji trudno wyobrazić sobie świat bez reklam. Pamiętajmy jednak o specyfice odbioru reklamy przez najmłodszych, i negatywnych skutkach zdrowotnych, które niesie za sobą spędzanie czasu przed telewizorem. Spróbujmy pokazać dziecku, że świat bez reklam istnieje , a nawet jest piękniejszy.

    Paulina Kołak

    Dietetyk Medyczny

    Akademia Skutecznej Diety Gdynia

     www.DobreKalorie.pl

    Powrót do listy
    Przewiń do góry