Mieszkamy nad morzem – jedzmy ryby

    Mieszkamy nad morzem – jedzmy ryby

    grilled fish

    Żyjemy w miejscu w którym mamy dostęp do świeżych ryb, więc dlaczego jemy ich tak mało? Rybkę wybieramy przede wszystkim w piątek lub w weekend, a może warto dodać jej trochę do sałatki do pracy w trakcie tygodnia lub przygotować na kolację zupę rybną? Mięso ryb jest przecież bardzo cenne dla naszego organizmu! Dlaczego tak mało go spożywamy?

    Przeciętny Polak je o połowę mniej ryb niż mieszkańcy innych krajów europejskich i kilkakrotnie mniej od światowych liderów – Japończyków (rocznie 65,8 kg na osobę) i Norwegów (46,3 kg).

    Podstawowy skład ryb to woda, tłuszcz i białko. Chude ryby (dorsz, szczupak) zawierają do 1% tłuszczu, średniotłuste (karp, płotka) do 5%, zaś tłuste (halibut, łosoś, makrela, śledź) – ponad 5%. Najtłustszą rybą jest węgorz – jest w nim niemal 26 proc. tłuszczu. „W mięsie ryb jest dużo białka, które jest łatwo przyswajalne, dlatego jest polecane wszystkim, a przede wszystkim dzieciom, sportowcom, kobietom w ciąży” – przypomina Kamila Ziemann, dietetyk z Centrum Dietetycznego EFEKT. Ryby dostarczają naszemu organizmowi witamin z grupy A, B i D, które zapobiegają tworzeniu się, szkodliwych w nadmiarze, wolnych rodników, odpowiadających za obniżenie sprawności układu immunologicznego. Są bogate w składniki mineralne (żelazo, fosfor, selen, magnez, wapń). „W dietach układanych dla osób z niedoczynnością tarczycy bazuje się przede wszystkim na mięsie dorsza, ponieważ ma ono największą zawartość jodu, który należy kontrolować w chorobie tarczycy” – podpowiada Kamila Ziemann. Dzięki zawartym wielokrotnie nasyconym kwasom tłuszczowym omega-3, ryby wspierają nasze serce, mózg oraz układ odpornościowy.

    Świeża ryba nie pachnie rybą, a jedynie wodą morską. Oczy ma jasne i prężne, skrzela jasnoczerwone, łuski są mocno osadzone. Jeśli ryba pachnie zbytnio rybą, oznacza to, że jest już długo trzymana. Jako, że ryba zawiera dużo wody i posiada do tego luźną tkankę wiążącą, bakterie mogą się dużo łatwiej rozmnażać. Zatem najlepiej jest zjeść rybę jeszcze w dniu jej zakupu. Jeśli nie jest to możliwe, należy przechowywać rybę w lodówce nie dłużej niż jeden dzień. Najlepiej na półce znajdującej się najbliżej zamrażalnika.

    Spożywanie dużej ilości ryb wskazane jest osobom, które zagrożone są nowotworami. Kwasy omega-3 powstrzymują rozwój komórek nowotworowych oraz wpływają pozytywnie na siatkówkę oka zapobiegając chorobom oczu. Kwasy omega-3 wpływają również na postęp w nauce dzieci, poprawę pamięci i koncentracji. Mają również właściwości przeciwzapalne, zmniejszają ryzyko wielu chorób, działają pozytywnie na układ krwionośny, obniżają ciśnienie krwi oraz poziom złego cholesterolu. Osoby spożywające duże ilości ryb rzadziej cierpią na demencję starczą. Conajmniej w trzech badaniach przeprowadzonych przez naukowców na świecie wynika, że spożywanie kwasów tłuszczowych omega-3 zawartych wyłącznie w rybach ma ogromny wpływ na funkcjonowanie ludzkiego mózgu i stan emocjonalny. Zmniejsza wahanie nastroju, liczbę ataków paniki i depresji .

    Ciekawostką jest również to, że kwasy tłuszczowe wpływają pozytywnie na rozwój płodu. W okresie ciąży przenikają z pokarmu matki do organizmu płodu lub przy laktacji przedostają się do matczynego mleka i korzystnie wpływają na rozwijający się mózg dziecka. Dzieci kobiet często odżywiających się rybami w czasie ciąży oraz laktacji mają lepszą koordynację ręka-oko i wyższy iloraz inteligencji.

    Teraz charakterystyka najczęściej spożywanych przez nas ryb:

    Makrela - tłusta ryba, zawiera bardzo dużo kwasów omega-3. Jest bardzo dobrym źródłem selenu, pierwiastka odpowiedzialnego za m.in. naszą odporność, chroni on czerwone krwinki i błony komórkowe przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, wpływa również na pracę serca oraz reguluje poziom hormonów wytwarzanych przez tarczycę. Makrela powinna się znaleźć w diecie kobiet w ciąży. Obniża ciśnienie krwi oraz korzystnie wpływa na rozwój mózgu i wzroku płodu.

    Dorsz - chuda ryba bogata w źródła białka, selenu i witaminy B12. Zawiera wiele witamin A, B1 (reguluje odpowiednią pracę układu nerwowego), B2 (odpowiada za stan i zdrowie skóry), B12 (chroni przed anemią) i PP (obniża poziom cholesterolu). Ponadto jest doskonałym źródłem jodu regulującego działanie tarczycy – 100 mg na 100 g ryby to prawie cała dzienna dawka pierwiastka potrzebna dorosłemu człowiekowi. Dorsz to jedna z najmniej kalorycznych ryb – w 100 gramach świeżej ryby mieści się zaledwie 80 kcal. Dodatkowo dorsz zawiera kwasy omega-6. Wpływają one korzystnie na pracę nerek i wątroby oraz obniżają poziom cholesterolu.

    Łosoś - jedna z najbardziej tłustych ryb. Zawiera trzydzieści razy więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych od dorsza. Dodatkowo znajdziemy w niej wiele witamin np. A, B, D i E, jodu i potasu.

    Czy przekonaliśmy Was to do tego, aby do codziennego jadłospisu dodać dania rybne? Jesli tak, to zapraszamy na stronę www.fb.com/Efekt.Centrum w celu zapoznania się z ciekawymi dietetycznymi przepisami na smaczną rybkę.

    Centrum Dietetyczne EFEKT

    www.efektcentrum.pl

    Powrót do listy
    Przewiń do góry